Dzisiaj rozważam taką właśnie sytuację, czy byłoby w ogóle to możliwe?

Wg mnie byłoby to bardzo realne. Analizując zachowania użytkowników Internetu Facebook mógłby BARDZO zagrozić np. Google oraz innym “katalogom/wyszukiwarkom”.

Jak ja to sobie wyobrażam? Facebook mógłby np. stać się bardziej otwartym a w zasadzie wyciągnąć “na zewnątrz” (strona startowa Facebook’a) mogłaby np. zamienić się w “strumienie” informacji które użytkownicy umieścili na FB.

Np. Strumień “Marketplace” (czy coś podobnego) – produkty, usługi, zakupy grupowe? Strumień “Biznes” – społeczności, grupy, wydarzenia o charakterystyce biznesowej,
strumień “edukacja” – analogicznie wszystko co związane z edukacją,
strumień “rozrywka” …. itd.

Pierwsza strona mogłaby wyglądać jak ekran startowy Windows 8 zintegrowane z wyszukiwarkami np. Firefox, etc.. + wyszukiwarka prosta = zagrożenie dla Google’a.

Wszystko to ładnie połączone z systemem reklamowym i w tym momencie cały ecommerce przenosi się z Google’a na FB.

Sam wizerunek FB zmieniłby się zdecydowanie. Już ludzie nie mówiliby “a po co mi FB – żeby mnie ludzie oglądali?”

Ciekawe co na taki pomysł powiedziałby Mark 🙂


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *